Polish (Poland)Deutsch (DE-CH-AT)

Herby Koszalina

Herby miejskie powstawały od połowy XIV wieku...

więcej

Stowarzyszenie Przyjaciół Koszalina

 

obchodzi jubileusz 20-lecia. W  ramach SPK funkcjonuje:

więcej

Historia najnowsza
Nieznana historia zapomnianego koszalińskiego pomnika PDF Drukuj Email

Krzysztof Urbanowicz

Ubelisk – nieznana historia zapomnianego koszalińskiego pomnika

Dzieje pomników są często ciekawsze, niż historie ludzi, których tymi

pomnikami upamiętniano.Tak było z koszalińskim monumentem, stojącym

przez kilka lat u zbiegu ulic Zwycięstwa i Piastowskiej.

Być może wiele osób pamięta jeszcze wzniesiony

połowie lat 80 pomnik tzw. „Utrwalaczy”

latach 1945 – 1952”. Odsłaniano go równo 30 lat temu -

15 lipca 1985 r. w obecności setek mieszkańców

Koszalina, : „Poległym w obronie władzy ludowej na Pomorzu Środkowym

Więcej…
 
Portrety PDF Drukuj Email

 

Nauczyciel  z  powołania              

Zenon Kasprzak, mgr filologii polskiej, profesor szkoły średniej, zasłużony pedagog, przyjaciel młodzieży, dziennikarz, działacz społeczny, pionier i wielki miłośnik Koszalina, wiceprezes Stowarzyszenia Przyjaciół Koszalina.

Urodzony  27 marca 1940 roku w Niechanowie w powiecie gnieźnieńskim, syn Ludwika i Marcjanny z d. Kaźmierczak, z Koszalinem związany jest od listopada 1945 roku. Miał wówczas pięć lat gdy z matka i starszą od siebie o dziesięć lat siostrą Krystyna ,przyjechał do Koszalina,  zamieszkałego wówczas jeszcze częściowo przez rodziny niemieckie. We wspomnieniach zawartych w książce:” Mnie to miasto od innych droższe”, opisuje swoje dzieciństwo i młodość oraz zabawy z dziećmi z niemieckich rodzin: Lulą, Eriką i Hansem, mieszkających w domu z ogrodem, którego już nie ma, a był to dom ich babci, znajdujący się vis a vis koszalińskiej gazowni w pobliżu dzisiejszego  ronda „Solidarności”,  miejscu gdzie obecnie wybudowano „Netto”. Potem, po ich wyjeździe za Odrę w 1947 roku, przyjaźnił się  z  przybyłym, wraz z rodzicami z  Kresów Wschodnich z miejscowości Łunna ( obecnie Białoruś), Henrykiem Bibiłłą . W swoich wspomnieniach  opisuje   nieraz śmieszne  sytuacje, wynikające  z powodu różnic językowych. A to dlatego, że inaczej te same przedmioty nazywano na Kresach Wschodnich, a inaczej w Wielkopolsce.

 

Więcej…
 
O województwie, którego już nie ma.... PDF Drukuj Email

KILKA UWAG O WOJEWÓDZTWIE KTÓREGO JUŻ NIE MA

Z dniem 01.01.2014 roku minęła 15 rocznica ogromnych zmian administracyjnych  w Polsce. Powstało 16 województw oraz 380 powiatów (w tym 66 miast na prawach powiatu). Zlikwidowano 49 dotychczasowych województw, ale w świadomości Polaków utrwaliło się, że tak naprawdę zlikwidowano 33 województwa w tym województwo koszalińskie.

Województwo koszalińskie to dawna (ale jeszcze nie zapomniana) jednostka podziału administracyjnego Polski, której stolicą był Koszalin, powołana do życia w myśl reformy administracyjnej wprowadzonej 6 lipca 1950 roku. Województwo koszalińskie było obok opolskiego i zielonogórskiego jednym z trzech nowych województw, powołanych do istnienia w myśl reformy administracyjnej z 1950 roku.

 

Więcej…
 
Warto pamiętać- Kasia, Henryk i Sergiusz PDF Drukuj Email
Historia najnowsza
wtorek, 03 września 2013 09:08

Maria Ulicka

Henryk Fabian zmarł piętnaście lat temu – 21 sierpnia 1998, Kasia Sobczyk trzy lata temu – 28 lipca 2010 roku. Ich syn – Sergiusz Fabian Sawicki zmarł 23 sierpnia 2013 roku. Nie żyje więc już cała artystyczna rodzina Sawickich…

Kasia Sobczyk urodziła się 21 lutego 1945 w Tyczynie na południu Polski, krótko mieszkała w Sianowie, a potem już w Koszalinie. Debiutowała w 1961 roku  jako wokalistka amatorskiej grupy Biało-Zieloni, która działała przy Wojewódzkim Domu Kultury. Śpiewała wówczas między innymi piosenki koszalińskich Ryszardów: Poznakowskiego i Ulickiego, takie jak choćby nastrojowe, „Bo twoje oczy” czy też twista „Mój chłopiec nie nosi dżinsów”. W 1963 roku odniosła wielki sukces na II Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie i znalazła się w Złotej Dziesiątce.

 

Poprawiony: wtorek, 03 września 2013 09:22
Więcej…
 
Mój wymarzony Rynek Staromiejski PDF Drukuj Email
Historia miasta - Historia najnowsza
poniedziałek, 08 kwietnia 2013 06:56


Maria Ulicka

Wiem, że nie jestem „nowoczesna”. Wiem, że nie jestem „trendy”. Wiem, że nad moją głową może się rozpętać burza z piorunami. A niech tam! Każdy ma prawo do życzeń i marzeń, szczególnie – w okresie świątecznym. A ponieważ moje marzenia są zbieżne z marzeniami wielu mieszkańców Koszalina (wiem o tym nie z anonimowej ankiety, ale z bardzo licznych rozmów) – pozwolę sobie je zaprezentować.
Uważam, że nasz Rynek Staromiejski nie jest brzydki. Należy go jedynie porządnie wyremontować i zmienić przeznaczenie kilku lokali w budynku przy nim stojącym. Co to znaczy „wyremontować”?

Po pierwsze – ułożyć na nim ładne, porządne i gładkie płyty. Po drugie – podobne płytki i porządny schodek (schodki?) oraz taras zrobić przy budynku obok. Wówczas w lecie mogłyby tam stać kawiarniane stoliczki. Po trzecie – uporządkować „rynkową” zieleń, a część wyciąć, bo niektóre krzewy bardzo brzydko pachną. Po czwarte – wyremontować fontannę i pomnik. Po piąte – odświeżyć, gdzie trzeba, elewacje budynków…


I co dalej? Ano – podjąć skuteczne działania, żeby sklep na rogu zwycięstwa i Rynku służył promocji koszalińskich twórców i ich dzieł (malarzy, pisarzy…), żeby przywrócić obie „Ratuszowe” – restaurację i kawiarnię (kilka dni temu widziałam, że lokal po „Ratuszowej” stoi pusty) i wpuścić na Rynek trochę kwiaciarek… Wtedy – Rynek ożyje i, jak kiedyś, będzie miejsce spacerów i licznych spotkań.

Poprawiony: czwartek, 11 kwietnia 2013 05:10
Więcej…
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 7
wszystkie prawa zastrzeżone :www.przyjaciele.koszalin.pl
projekt i wykonanie: